Pielgrzymka parafialna

W dniach 20-22 lipca byliśmy grupą 35 osób na pielgrzymce parafialnej z księdzem Krzysztofem Filipowiczem. Oprócz pielgrzymów z naszej parafii była też prężna grupa z Jabłonnej i Świerku. Pierwszego dnia zwiedziliśmy renesansowy zamek w Baranowie Sandomierskim, a następnie dotarliśmy do Leżajska, gdzie w klasztorze oo. Bernardynów zwiedziliśmy muzeum, nawiedziliśmy sanktuarium z cudowny wizerunkiem Matki Bożej oraz po Mszy świętej wysłuchaliśmy koncertu organowego. To zagwarantowało nam ucztę dla ucha i oka. W Leżajsku korzystaliśmy też z noclegu i wyżywienia w bernardyńskim domu pielgrzyma. Cisza i spokój pozwoliły nam regenerować siły do kolejnych wyzwań.

Drugiego dnia udaliśmy się na Mszę świętą do Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie, miejscu urodzin męczennika i patrona Polski. Następnie dotarliśmy do głównego celu naszej pielgrzymki do położonej w Bieszczadach tuż przy granicy Komańczy-Letniska.  To tutaj w klasztorze Sióstr Nazaretanek ks. kardynał Stefan Wyszyński spędził ostatni rok swojego internowania przez władze komunistyczne czyli od października 1955 do października 1956 roku. Siostry cały czas pilnują pamiątek zachowanych po Prymasie Tysiąclecia i udostępniają to miejsce pielgrzymom. Po południu zwiedzaliśmy skansen w Sanoku, muzeum, gdzie zobaczyliśmy drewniane budynki miejskie i wiejskie z tego regionu Polski, gdzie kultura ludowa przepleciona była wpływami katolickimi z zachodu i prawosławnymi ze wschodu.

Ostatni dzień pielgrzymki spędziliśmy w starym i pięknym Sandomierzu, który podobnie jak Rzym leży na  siedmiu wzgórzach. Na jednym dominuje ocalałe skrzydło zamku królewskiego. Nawiedziliśmy katedrę, kościół św. Jakuba oraz św. Józefa. Przeszliśmy Wąwozem św. Królowej Jadwigi oraz trasą podziemną. Dużo czasu spędziliśmy też na rynku staromiejskim, który na szczęście posiada wspaniały ratusz, inaczej miasto wiele by straciło po wyjeździe naszej grupy.

Już myślimy o kolejnych pielgrzymkach…